niedziela, 19 lutego 2017

FREE TIME! Manekin

Moje drogie Panie, czy znacie Manekina? :) Podobno jest bardzo popularny w całej Polsce, a każdy Warszawiak powinien go znać! Cóż to takiego... To jest ekskluzywna naleśnikarnia położona na głównej arterii Al. Jerozolimskich, restauracja jest praktycznie cały czas oblegana. Ze względu na wyjątkowość miejsca, atmosferę w lokalu i doborowe menu naleśnikarnia będzie odpowiednim wyborem na spotkanie z każdej okazji :) Kolejki sięgają nieraz daleko poza Manekina. Nie ma tu pierwszeństwa dla ciężarówek, dzieciatych czy niepełnosprawnych. Wszyscy są sobie równi i każdy musi odczekać swoje w kolejce... Czy warto? O tym za chwilę...


W Manekinie spotykamy się z prężną, sprawną obsługą. Przy przydzielaniu miejsca mają na uwadze potrzeby Gości i jeśli tylko mogą, zapewniają im większy stolik lub zaciszne miejsce. My zostaliśmy właśnie lepiej potraktowani i z dzieckiem swoje odstaliśmy, potem usiedliśmy w niepozornym kąciku, gdzie nie dochodził do nas wszechobecny gwar. Od razu rozdano nam menu i mieliśmy czas na wybranie swojego naleśnika. Obsługa pojawiła się jak już skończyliśmy debaty, zapisała nasze całkiem spore zamówienie i mieliśmy odczekać 20 minut. Umililiśmy sobie czas rozglądając się i podziwiając artystyczne malunki na ścianach.

Wyboru naleśnika w zasadzie możecie dokonać w domu, Manekin prezentuje swoje menu na stronce internetowej. Niejedna z Was znajdzie tam inspiracje na obiad czy kolację :)


Zamówienie zostało przygotowane i dostarczone hurtem, chociaż każdy z nas zamówił zupełnie innego naleśnika. Wygląd, zapach i temperatura zdały egzamin, wszystko było w porządku. Zabraliśmy się za jedzenie i wspólne kosztowanie naleśników. Każdy smak był wyjątkowy i z całą pewnością Manekin jest w stanie zadowolić nawet najbardziej wybrednego smakosza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz