Za mną trzeci tydzień diety i niestety jest rozczarowanie... Waga ani drgnie! I nadal sporo niedociągnięć w diecie. Mam umówioną wizytę u dietetyka i przedstawię mu moją trzytygodniową dietę. Może coś zaradzi... Oby.
Czas dla siebie! Szczególnie my, pracujące żony i matki, nie mamy go za wiele. Robimy wszystko na raty, także relaks mamy rozłożony na części. Blog lifestylowy - gotowanie, kosmetyki, ciekawostki, hobby... Zapraszam na chwilę wytchnienia!
piątek, 30 września 2016
niedziela, 25 września 2016
FIT TIME! Tydzień II UUPS
I jest! Przez 4 miechy post wisiał w niebycie, aż w końcu magicznym sposobem karteluszki z rozpiską diety znalazły się! No, nie do końca same z siebie się znalazły - moja córeczka skądś je wyciągnęła. Zdążyła też dosłownie odgryźć kawałek papieru, wskutek czego ucierpiała część zapisków... Wybaczcie :) Poniżej przedstawiam moją mierną dietę z drugiego tygodnia. Poniżej obrazek jak warzywa mogą wyglądać zachęcająco (dobrze wiemy, że smakowo już niekoniecznie dobre ;) )
wtorek, 20 września 2016
FIT TIME! Tydzień I Do dzieła!
Pierwszy tydzień diety za mną! Czy przetrwałam? Czy dobrze jadłam? Dzięki skrupulatnemu spisywaniu godzin i menu mogę zobaczyć swoje błędy żywieniowe. Źle zrobiłam kupując w Lidlu żelki greckie Loukoumia... Nie mogłam się oprzeć, ostatni raz jadłam je rok temu. Nawet nie powinnam ich w ogóle jeść ze względu na moją hiperinsulinemię, mój ogromny błąd. Skusiłam się także na małego gryza ciast kupionych mężowi i córce... No i mąż kupił w ulubionej restauracji Hami obiad, podjadłam mu trochę, zwłaszcza, że te pyszne kurczakowe kulki w cieście kokosowym mają zostać wycofane z oferty. Brak ruchu dwa dni w tygodniu jeszcze ujdzie. Nie zawsze udawało eis utrzymać pięć posiłków dziennie. Zauważam, że za mało mięsa jest w diecie, obym nie dostała anemii. W przyszłym tygodniu postaram się poprawić nawyki żywieniowe. Na zakończenie posta zostawiłam Wam najlepsze :)
Przeglądając mój jadłospis zauważycie, że jadłam sałatkę z kaszą bulgur (była do kupienia w Lidlu z tygodnia greckiego, to jest pyszne i proste. Kasza bulgur zaskoczyła mnie - nie gotuje się jej, ale namacza we wrzątku 10-15minut aż spęcznieje. Polecam sałatkę zrobić samemu :)
poniedziałek, 12 września 2016
FIT TIME! Odchudzanie start!
Miałam firmowe party (tak, wreszcie jakaś impreza od... studniówki). Musiałam pożyczyć sukienkę siostry męża. Ona ma 34. Ja mam 40. Wiecie o czym mowa, nie o wieku ;) Generalnie sukienka mogłaby na mnie leżeć całkiem nieźle, gdyby nie ten nieszczęsny bebech... Całą imprezę wciągałam brzuch. Koniec z tym! Za bardzo się spasłam. Czuję się ociężała i męczy mnie ruch, najwyższy czas wziąć się za siebie. Chcę być bardziej atrakcyjna i czuć się lekko. Jak mąż mnie poznał, ważyłam 55kg, w tej chwili ważę 63kg. Niby niewielka różnica, ale bardzo po mnie widać :( Tak więc postanowione - mam schudnąć i mam to osiągnąć w zdrowy sposób.
Cel: schudnąć minimum 5kg w ciągu 4 miesięcy, tj do końca roku. Słaby cel? Nie, nie chcę efektu jojo i nie chcę też głodzić się. Zależy mi na tym, aby wprowadzone nawyki żywieniowe zostały na dłużej. Do dzieła!
Cel: schudnąć minimum 5kg w ciągu 4 miesięcy, tj do końca roku. Słaby cel? Nie, nie chcę efektu jojo i nie chcę też głodzić się. Zależy mi na tym, aby wprowadzone nawyki żywieniowe zostały na dłużej. Do dzieła!
czwartek, 1 września 2016
STYLE TIME! Orsay na Jesień 2016
Rzadko kiedy jakaś kolekcja modowa mnie zachwyci i przyciągnie oko. W najnowszej kolekcji Orsay'owi to się udało! Wprowadzili dwie serie trendy: Rock Allure i Blossom Beauties. Pierwsza nawiązuje typowo do Złotej Jesieni, występuje ciemnożółty kolor. Natomiast druga bardziej odkreśla się poprzez finezyjny styl floral. Sporo ciuszków mi się spodobało, ale jak zobaczyłam cenę w koszyku... Prawie tysiaka musiałabym wydać, żeby mieć to co się lubi :/ Zadowolę się cieszeniem oczu i podzieleniem z Wami :) Zapraszam do oglądania, kolekcje można kupić tu.
Kolekcja Rock Allure
Orsay'owy jesienny T-shirt ma coś w sobie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




