wtorek, 8 marca 2016

FOOD TIME! Francuski Sos serowy do mięs

Nieraz mięsko na obiad wyjdzie za suche... Lub po prostu mdłe. Warto mieć pod ręką ten cudowny ratunkowy przepis na sos serowy. Wykorzystałam do niego ser pleśniowy niebieski. Są w nim takie małe kawałeczki niby pleśni, które wyjadałam z sosu. Sos jest tak pyszny i porywa serce, że po pierwszej łyżeczce odleciałam do Francji... Serio. Sos jest szybki i łatwy do zrobienia, starcza na trzy osoby.


piątek, 4 marca 2016

MINIBOOK TIME! Najpiękniejsza książka o wsi dla dzieci... i dla dorosłych

Będąc w Biedronce na pospiesznych zakupach (każda matka półrocznego bąbla zrozumie) zauważyłam kątem oka dużą książkę w formacie A4 Gospodarstwo i życie na wsi. Stojąc w kolejce do kasy szybko ją przejrzałam i urzekła mnie swoimi kolorowymi, realistycznymi rysunkami (autorstwa Francisco Arredondo). Kupiłam ją za śmieszną cenę 10,99PLN. Książka jest najbardziej wymęczona ze wszystkich, które ma moja córka. Rysunki są prześliczne, nawet ja oglądając ją odczuwam ukojenie i spokój (zwróćcie uwagę na krajobrazy!). Dzięki umiejętnościom grafika niejedna z nas zatęskni za wizytami u ciotki na wsi. Z pewnością niektóre z Was zapragną mieć własny idylliczny domek na wsi. Reasumując, nasze pociechy odnajdą w niej sporo wiedzy o wsi (zwyczaje na wsi, zwierzęta wiejskie także z całego świata, przemysł i maszyny rolnicze, itp.). My, dorośli, odnajdziemy w niej to, czego najbardziej nam brakuje - relaks. Niedawno książka była ponownie dostępna w Biedronce, ale w mniejszym formacie A5, co ma znaczny wpływ na pogorszenie wrażeń wizualnych i jej nie polecam. Książkę w formacie A4 można kupić za grosze w internecie. Poniżej fotki z książki dla zachęty :)

czwartek, 3 marca 2016

MINIBOOK TIME! Wrum brum wruuum...

Pozwalacie córeczkom na zabawę "chłopięcymi" rzeczami typu autka, młotki, wiertarki itp? Ja w sumie nie widzę przeszkód :) Mała, oprócz lalek i pluszowych kotków, ma także pod ręką kilka samochodzików, betoniarkę, traktor... Ponadto ma dziwne zamiłowanie do... śmieciarek. Uwielbia patrzeć na cały proces: 

Wychodzą panowie ze śmieciarki, idą do śmietnika i pchają ciężkie kontenery. Potem ładują na samochód, kontenery jadą do góry i trząch trząch trząch... Z powrotem na dół i znów panowie pchają, tym razem lekkie kontenery i zamykają drzwi. Otrzepują ręce, otrzepują ubranie, poprawiają włosy. Potem panowie wsiadają na samochód z tyłu i mocno się trzymają. 
Śmieciarka jedzie do tyłu piii piii piiii....

Może to powtarzać do znudzenia. Brakowało mi książki, w której byłyby zawarte różne rodzaje pojazdów. Jestem wymagająca i chciałam, żeby były one osadzone w jakiejś sytuacji, a nie obrazek-podpis, obrazek-podpis. Po dłuższym wertowaniu internetu znalazłam taką książkę Opowiem ci mamo, co robią auta. Książka jest fantastyczna, mogłam córce pokazać różne autka i wytłumaczyć jakie mają funkcje. Początkowo przestraszyłam się, że zabrakło śmieciarki, ale i ona jest! Autor postarał się też o lekką personifikację samochodów - wszystkie mają oczy i wykazują jakieś emocje. Bohaterem przewodnim jest znany nam wszystkim maluch. Wstawiam zdjęcia, może któraś z Was też poszukuje takiej pozycji :)