Pozwalacie córeczkom na zabawę "chłopięcymi" rzeczami typu autka, młotki, wiertarki itp? Ja w sumie nie widzę przeszkód :) Mała, oprócz lalek i pluszowych kotków, ma także pod ręką kilka samochodzików, betoniarkę, traktor... Ponadto ma dziwne zamiłowanie do... śmieciarek. Uwielbia patrzeć na cały proces:
Wychodzą panowie ze śmieciarki, idą do śmietnika i pchają ciężkie kontenery. Potem ładują na samochód, kontenery jadą do góry i trząch trząch trząch... Z powrotem na dół i znów panowie pchają, tym razem lekkie kontenery i zamykają drzwi. Otrzepują ręce, otrzepują ubranie, poprawiają włosy. Potem panowie wsiadają na samochód z tyłu i mocno się trzymają.
Śmieciarka jedzie do tyłu piii piii piiii....
Może to powtarzać do znudzenia. Brakowało mi książki, w której byłyby zawarte różne rodzaje pojazdów. Jestem wymagająca i chciałam, żeby były one osadzone w jakiejś sytuacji, a nie obrazek-podpis, obrazek-podpis. Po dłuższym wertowaniu internetu znalazłam taką książkę Opowiem ci mamo, co robią auta. Książka jest fantastyczna, mogłam córce pokazać różne autka i wytłumaczyć jakie mają funkcje. Początkowo przestraszyłam się, że zabrakło śmieciarki, ale i ona jest! Autor postarał się też o lekką personifikację samochodów - wszystkie mają oczy i wykazują jakieś emocje. Bohaterem przewodnim jest znany nam wszystkim maluch. Wstawiam zdjęcia, może któraś z Was też poszukuje takiej pozycji :)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz